Na początek chciałabym podziękować Miśce za posta o marzeniach. Dziękuję <3
NADZIEJA
Jak dla mnie nadzieja to naprawdę coś wyjątkowego. Jak każde uczucie przez wszystkich jest rozumiane inaczej. Tym razem ja napiszę, jak ja je rozumiem, a może kiedyś moi znajomi pokarzą wam ich punkt widzenia.
Nadzieja dla mnie stoi na podobnym stopniu co przyjaźń i miłość. Słyszeliście kiedyś cytat `Nadzieja umiera ostatnia`? Taka jest prawda, ponieważ nawet jak stracimy to co kochamy, zawsze można mieć nadzieję, że to wróci albo, że będzie lepiej. Pomyślcie o tych wszystkich ludziach którym coś w życiu odebrano, którzy są niepełnosprawni. Pierwszą reakcją jest załamanie, ale potem pojawia się nadzieja. I właśnie ona trwa. Pojawia się myśl: `Po co żyć skoro spotyka mnie coś takiego?`. I wtedy odzywa się nadzieja, pokazuję, że trzeba walczyć. Nie warto się poddawać bo może akurat teraz nasza kolej, aby przydarzyło nam się coś dobrego. A czy jest człowiek który nie ma nadziei? Nie, według mnie nie ma takiego człowieka. Weźmy sytuację z normalnego szkolnego dnia. Czy istnieję ktoś z nas kto nie wypowiedział kiedyś słów `Mam nadzieję, ze będzie chociaż 3` albo podobnie? Nie, nie ma takiej osoby, dlatego nie wstydźmy się tego, że mamy nadzieję, każdy z nas ją ma. Kończy się długoletnia przyjaźń, zastanawiamy się jak to się stało, nie możemy tego pojąć i wtedy znów wkracza nadzieja pokazuję, że kiedyś też się kłóciliśmy i wszystko wracało do normy, dlatego zaczynasz myśleć, że teraz też wszystko wróci do normy. To wszystko dzięki nie. Za to właśnie cenię to uczucie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz