Zbliżają się Święta. Są one czasem który powinno się poświęcić rodzinie. U mnie trwa to trochę dużej niż tylko przez niedziele, dlatego też będzie to ostatni post przed nimi :).
A tutaj macie trochę o tradycjach WIELKANOCNYCH. Wychodzę z założenia, że większość z was je zna, dlatego postanowiłam poszperać trochę w internecie i znaleźć takie mniej znane. Oto wyniki moich poszukiwań:
Wielkie
grzechotanie
Kiedy milkły kościelne dzwony, rozlegał się dźwięk kołatek. Obyczaj ten był okazja do urządzania psot. Młodzież biegała po mieście z grzechotkami, hałasując i strasząc przechodniów. Do dziś zachował się zwyczaj obdarowywania dzieci w Wielkim Tygodniu grzechotkami.
Kiedy milkły kościelne dzwony, rozlegał się dźwięk kołatek. Obyczaj ten był okazja do urządzania psot. Młodzież biegała po mieście z grzechotkami, hałasując i strasząc przechodniów. Do dziś zachował się zwyczaj obdarowywania dzieci w Wielkim Tygodniu grzechotkami.
Specjalnie
dla dziewcząt
Uwaga dziewczyny, – jeżeli w Wielką Sobotę obmyjecie twarz w wodzie, w której gotowały się jajka na święconkę, to znikną piegi i inne mankamenty urody!
Uwaga dziewczyny, – jeżeli w Wielką Sobotę obmyjecie twarz w wodzie, w której gotowały się jajka na święconkę, to znikną piegi i inne mankamenty urody!
Pogrzeb
żuru
Ostatnie dwa dni postu były
wielkim przygotowaniem do święta. W te dni robiono „pogrzeb żuru”
– potrawy spożywanej przez cały post., Kiedy więc zbliżał się
czas radości i zabawy, sagany żuru wylewano na ziemię.
Wieszanie śledzia
W równie widowiskowy sposób rozstawano się też ze śledziem – kolejnym symbolem wielkiego postu. Z wielką radością i satysfakcją „wieszano” go, czyli przybijano rybę do drzewa. W ten sposób karano śledzia za to, że przez sześć niedziel „wyganiał” z jadłospisu mięso.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz